Pokaż nowe posty | Oznacz wszystkie jako przeczytane | Szukaj
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miedzynarodowa Olimpiada Geograficzna w Brisbane 2006
Autor Wiadomość
toxic Offline
Uczeń

Ilość postów: 43
Dołączył: Dec 2005
Reputacja: 0
Post: #16
 
przyłączam się do gratulacji, brawo dla całej ekipy i dla każdego z osobna!
to osiągnięcie może służyć za przykład jak reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej.
No i jeszcze ta Australia, na pewno się nie nudziliście Smile
20-07-2006 23:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lord Yaco Offline
Student

Ilość postów: 438
Dołączył: Apr 2006
Reputacja: 0
Post: #17
 
wszyscy jak widać pojechali 'w teren' więc może coś napisze dla franza.

co do olimpiady: były 23 drużyny, głównie z Europy, przede wszystkim naszej środkowo-centralno-lekko-wschodniej okolicy. Z dalszych gości (z naszej perspektywy) można wymienić Chiny-Chiny (tzw Pekin), Chiny-Tajwan, Mexyk no i Australia i N Zelandia.
Zawody składały się z 3 części:
1. test - 3 godziny, 5 części tematycznych (klimat, wulkan, migracje, ekonomia rozmaitych transformacji, woda)
2. fieldwork i test do niego. W skrócie pokazano nam tzw urban village (Kelvin Grove) czyli coś co może w opanowanej przez urban sprawl Australii jest czymś nowatorskim, ale chyba dla Europy to nie było nic odkrywczego Smile Chodzi głównie o to żeby ludzie żyli razem w blokach, mieli blisko do pracy, sklepów etc i jeszcze się integrowali, żyli długo, wesoło i tak dalej. My w małych grupkach obeszliśmy to wszystko naokoło żeby zrobić mapę obecnego zagospodarowania przestrzennego, która nie była bardzo urozmaicona, bo mało jeszcze zbudowali i wszędzie jak okiem sięgnąć malownicze nieużytki..
W części testowej oprócz owej mapki trzeba było jeszcze sporządzić piramidę wieku dla ww dzielnicy, a następnego dnia (test był podzielony na 2) m.in. zdecydować co postawić na jednej działce.. Takie to były atrakcje a na końcu był:
3. quiz multimedialny, taki jak na naszej olimpiadzie w formie, a w treści było mnóstwo rozmaitości ze wszystkich dziedzin.

Olimpiada była w Brisbane i można powiedzieć że to miasto poznaliśmy dość dobrze (tzn przede wszystkim centrum czyli tzw SiBiDi i rzekę).
Raz nas 'wywieźli' na Mt Glorious do lasów deszczowych (nomen omen jedyny dzień z full-chmurami i deszczem tudzież mżawką).
Byliśmy na meczu futbolu australijskiego (niezmiernie pocieszny sport Smile) - Brisbane Lions wygrali z Carlton, ale podobno poziom meczu był mówiąc oględnie baardzo średni.
Był też wyjazd nad Pacyfik + wizyta w czymś w rodzaju zoo-parku, gdzie pośród ogólnej radości spełniły się nasze marzenia zobaczenia koali, kangura, wombata, krokodyla, emu i co kto woli. Po kontaktach z przyrodą ożywioną przyszedł czas na dość ambitny kontakt z oceanem na Gold Coast w czym celowali reprezentanci państw bałtyckich (temperatura wody była dość swojska Smile )
I to chyba tyle z atrakcji wokół-olimpijskich... Potem był Fieldtrip na Dziki Zachód, ale o tym może w następnym poście...

"Dobrze wychowanych ludzi
zamykanie drzwi nie trudzi "
- Sokrates -
22-07-2006 20:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Leon Offline
Licealista

Ilość postów: 102
Dołączył: Nov 2005
Reputacja: 0
Post: #18
 
duze gratulacje !! Big Grin wiedzialem, ze znowu odniesiemy sukces!

Sport to zdrowie. Zawodostwo to kalectwo.
23-07-2006 12:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
franz Offline
Licealista

Ilość postów: 182
Dołączył: Jan 2006
Reputacja: 0
Post: #19
 
dzięki za relację, jacek. program wam fachowo urządzili Wink
i jeszcze mam jedno pytanie- czy orientujesz się może, czy był ktoś z zeszłorocznej olimpiady (pod patronatem National Geographic, w Budapeszcie) w Brisbane ? Smile
28-07-2006 01:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #20
 
hey Franz!
z tego, co się orientuję to byli ludzie ze Środkowoeurpoejskiej (Słoweńcy) i z Gdyni (Estończycy i Rumunki), ale nie wiem czy był ktoś z Węgier NG. Wtedy pytałeś sie o Rumunki, więc napisze ich nazwiska, może znasz: Anda Bereczky, Ioana Ioanovici, Alexandra Petrescu, Alexa Popescu...
Dzięki za pozdrowienia jeszcze z kwietnia Smile teraz kolej na mnie - pozdrowionka dla wszystkich znajomych, przyjaciół i geografów prosto z przepięknych Tatr!

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
30-07-2006 19:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #21
 
Hej Lordzie Yaco!

Gdzieś widziałem prośbę o odświeżenie wątku o VI Międzynarodówce... czy ujawnimy zawiłe i tajne dotąd wieści na temat Freda i innych?

może to choć trochę przypomni polską reczywistość nieodłącznie związaną ostatnio z wyciąganiem teczek... Wink

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
22-01-2007 20:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lord Yaco Offline
Student

Ilość postów: 438
Dołączył: Apr 2006
Reputacja: 0
Post: #22
 
Fred (by LY)

Charleville. Wieczór. Ponura knajpa w centrum choć może "geograficzny środek miasteczka" byłby bardziej właściwym określeniem..

Otwierają się drzwi a po chwili wnętrze zapełnia się rozmową 6 osób w dziwnym szeleszczącym języku. Towarzystwo jest w młodym wieku, a swoim dobrym humorem i ciekawością burzą ciężki, zmęczony spokój panujący w tej dziurze pośrodku płaskiej, suchej równiny pod zimnymi gwiazdami obcych gwiazdozbiorów....

Jednak, mimo dyskretnego, ale jakże kolorowego migania telewizorów z programami hazardowymi Towarzystwo po przejściu lokalu ze dwa razy w poprzek uznaje, że klimat klimatem, ale knajpa jest naprawdę nędzna i lepiej udać się na poszukiwanie czegoś bardziej sympatycznego. Na przeszkodzie stoi jednak jakiś trunek (którego nie pomnę) zamówiony przez jednego z przybyszów...
Jak to mówią: 'trudno'. Cała szóstka siada przy barze, zamawia co popadnie i ma nadzieję, że czym prędzej zmieni miejsce pobytu.

Wtedy właśnie na scenę naszej historii wkracza Fred w postaci lokalnego żula, który będąc już mocno 'pod wpływem' doznał swoistego kopnięcia umysłowego i postanowił zagaić..

Do dziś trwają mocno już zaawansowane prace z pogranicza akustyki, językoznawstwa i kryptologii mające na celu rozszyfrowanie znaczenia dźwięków wydawanych przez Freda.
Wstępne, niezweryfikowane jeszcze przez Komitet Główny wyniki przedstawiają następne wnioski:

Dyskurs Freda obejmował 2 zasadnicze wątki: poznawczy i normatywny.
W ramach pierwszego Fred próbował ustalić fakty takie jak pochodzenie, tożsamość i cele Towarzystwa z drugiej strony stolika. W ramach tego drugiego Fred postulował by to język angielski był jedynym obowiązującym w knajpie (ta teoria została wysunięta przez Lorda Y).

Będąc otwartym na nowość i wyzwania Towarzystwo starało się z maksymalną życzliwością podjąć rozmowę i przedstawić się, jednak kunszt i innowacyjność języka Freda pozostawiła ich bez szans..
Mimo to podejmowali próby interpretacji i odpowiedzi na strumień, w którym (tak!!) pojawiały się zrozumiałe wyrazy, ale inicjatywy ich i Freda mijały się ze sobą a międzykontynentalne porozumienie nie miało zagościć w barze rozjaśniając jego żałosne wnętrze....

W końcu pełen dynamizmu Arrturro rzucił śmiałą propozycję w celu poprawienia efektywności działań, mianowicie poprosił kelnerkę o tłumaczenie.
Pomysł ten spotkał się niestety z dezaprobatą autochtona, który stał się nerwowy i może dobrze, że logikę i sprawność umysłową stępiło mu poczciwe C2H5OH.
Z drugiej strony można chyba poczytać za przejaw dobrej woli Freda jego następne pytania o imiona Przybyszów, chociaż za każdym razem słychać było popularne, acz nieparlamentarne f*ck (należy zauważyć, że nie musiało być ono negatywne, mogło być takim ostrym wzmocnieniem). Jedyną osoba, która otrzymała serdeczny komplement była Kasia K, ale większość komentatorów skłania się ku istotnej roli różnicy płci powodującej ten wyjątek.

Niestety tu kończy się opowieść o Fredzie, który opuścił lokal udając się w nieznanym kierunku i w nieznanym celu w humorze raczej średnim. Towarzystwo natomiast wypiło co miało przed sobą i rozglądając się uważnie ruszyło w inną część Charlleville..

Nigdy więcej nie widzieliśmy Freda.. Pozostał w naszej pamięci jako obraz prawdziwego, twardego, mniej folderowo-turystycznego ale na pewno bardziej autentycznego i głębszego Outbacku.......

Tongue

//// btw. VI Międzynarodówka lol oj Artur, Artur....

"Dobrze wychowanych ludzi
zamykanie drzwi nie trudzi "
- Sokrates -
22-01-2007 20:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #23
 
ech, to było piękne...

aż mi się łezka zakręciła w oku...

cdn.

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
22-01-2007 21:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #24
 
Bo wielu wewnętrznych rozterkach stwierdziłem, że muszę się do tego przyznać na forum publicznym...

nie, nie zabiłem nikogo, na nikogo nie donosiłem, nie stałem tam, gdzie stało ZOMO...

z tego, co pamiętam, to jestem jedynym z tej szóstki, który doznał kontaktu cielesnego z Fredem :oops: tak, tak... Tongue przybiłem mu piątkę ! [a zaproszenie do tego aktu brzmialo jakoś tak: "gyf dy fyjf mejt"]

nigdy nie zapomnę tej chwili...

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
22-01-2007 22:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Paolo Offline
Student

Ilość postów: 238
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #25
 
historia jest frapująca niewątpliwie, acz wydaje mi się kompletnie nierealna wprost

ja odnoszę się trochę inaczej do przedstawionej sytuacji - oczywiście dostrzegam romantyzm tej sceny, ale być może ten nieszczęsny Fred był tylko ułudą (marzeniem sennym?), która narodziła się w Waszych otumanionych sukcesami w olimpiadzie oraz pewnymi ilościami wody ognistej (?) głowach

ale to tylko moja hipoteza

z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy lol
22-01-2007 22:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #26
 
Paolo napisał(a):historia jest frapująca niewątpliwie, acz wydaje mi się kompletnie nierealna wprost

Aaaaaaaaaaa!!!

Niewierni zapłoną na stosie!!!

Nawróć się i uwierz!!! to Twoja ostatnia szansa evil

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
22-01-2007 23:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Paolo Offline
Student

Ilość postów: 238
Dołączył: Sep 2005
Reputacja: 0
Post: #27
 
płytkość wyobraźni mej nie pozwala dokonać aktu nawrócenia Tongue
22-01-2007 23:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lord Yaco Offline
Student

Ilość postów: 438
Dołączył: Apr 2006
Reputacja: 0
Post: #28
 
Artur!
dziwię się, że nie jesteś jeszcze obiektem kultu!

o tak, wyobraźni nigdy nie za wiele w sprawach związanych z olimpiadą na jakimkolwiek jej szczeblu Smile

"Dobrze wychowanych ludzi
zamykanie drzwi nie trudzi "
- Sokrates -
23-01-2007 00:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
arrturro Offline
SM Don Arrturro
****

Ilość postów: 2 196
Dołączył: Feb 2006
Reputacja: 8
Post: #29
 
Lord Yaco napisał(a):Artur!
dziwię się, że nie jesteś jeszcze obiektem kultu!

A skąd wiesz, że nie??

Widzę, że zaczynasz ujawniać fizjologiczne tajniki kolejnej postaci, która pojawiła się na naszej życiowej drodze pewnego chłodnego, acz słonecznego ranka, w miasteczku, gdzie 3 tysiące mieszkańców ma 6 banków, a do tego nie wychodzi z domu po godzinie 19...

Dziwne to było towarszystwo, aczkolwiek dużo przyjaźniej nastawione do przybyszów z dalekiej Europy aniżeli mate Fred Smile

Wiwat Kandyd! lol

http://centruminicjatyw.org
http://olimpiadageograficzna.edu.pl
23-01-2007 00:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lord Yaco Offline
Student

Ilość postów: 438
Dołączył: Apr 2006
Reputacja: 0
Post: #30
 
o Kandydzie zdaje się że nawet wspomniałem na okręgu

/// masz rację, w końcu pewnie każdy z nas ma gdzieś lokalny ołtarzyk Wink

"Dobrze wychowanych ludzi
zamykanie drzwi nie trudzi "
- Sokrates -
23-01-2007 00:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 

Otrzymałeś odpowiedź na swoje pytanie? Nie zapomnij podziękować :). Wystaw ocenę w gwiazdkach!


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Exclamation XLIII Olimpiada Geograficzna 2016/17 etap okregowy Rojq 36 10 260 27-02-2017 18:51
Ostatni post: svart
  XLIII Olimpiada Geograficzna casablanca1999 3 2 945 18-07-2016 08:41
Ostatni post: minimka647
  XLII Olimpiada Geograficzna 2015/2016 etap centralny snaakee 1 1 443 30-04-2016 16:42
Ostatni post: GEOlympic
  XLII Olimpiada Geograficzna 2015/2016 - etap okręgowy - 6-7 luty 2016 kaśka83 66 22 035 15-04-2016 17:27
Ostatni post: r22kubik
  XLII Olimpiada Geograficzna GEOlympic 6 2 646 31-01-2016 20:17
Ostatni post: Silman

Skocz do: