Interpol tez bardzo lubie, pierwsza plyte chyba jednak bardziej, tak samo Franza Ferdinanda

Oto lista, bez kolejnosci, po jednym albumie jednego wykonawcy:
Klaus Schulze - Moondawn / Tangerine Dream - Ricochet / Porcupine Tree - The sky moves sideways / Pink Floyd - Meddle / Bass Communion - I
Mogwai - Young Team / My Bloody Valentine - Loveless / Afghan Whigs - Gentlemen / Godspeed You! Black Emperor - F#A#oo / Slint - Spiderland
Modest Mouse - Moon and Antarctica / Brian Eno & D. Byrne - My life in the bush of ghosts / Talking Heads - Remain in light / Marillion - Clutching at straws / Radiohead - Kid A
The Beatles - Revolver / The Doors - The Doors / Santana - Abraxas / Velvet Underground and Nico
Polska: Siekiera - Nowa Aleksandria / Marek Grechuta - Droga za widnokres / Breakout - Blues / Lenny Valentino - Uwaga! Jedzie Tramwaj / Paktofonika - Kinematografia
opisy sobie podarowalem, poniewaz post bylby dlugosci jak z Gdyni do Krakowa no i ciezko byloby powiedziec cos na temat tak przeze mnie lubianego

. jednak na specjalne zyczenie moge do ktorejs dac mini-recenzje, uzasadnienie, opis...
niech bedzie Tangerine Dream - Ricochet. Są to genialne zaaranzowane fragmenty improwizacji na koncertach niemieckiego zespolu elektronicznego w roku 1975. O ile pierwsza czesc to mistrzowskie pojedynkowanie sie muzykow na sekwensory, flety, melotrony i inne instrumenty, wszystko z bardzo duza szybkoscia, to druga czesc wymyka sie spod jakiejkolwiek proby opisu. Nie wiem, jak elektroniczna muzyka moze byc tak piekna. Jedyna plyta, ktorej moge postawic 10/10. Slucham srednio raz na pol roku, bo wtedy jest wiekszy efekt. Niewyobrazalna wyobraznia i kreatywnosc muzykow.